SERNIK NA KOZIM :)

SERNIK NA KOZIM :)

Spróbowałam, mój pierwszy i  na kozim serze 🙂 Jest pyszny. Wielkanoc tuż , tuż i pewnie w domach na stole sernik być musi. No to jak ktoś zdrowszy wariant wybiera to polecam ten 🙂

A jak boicie się, że rodzina na słowo “kozi” nie zareaguje najlepiej, to przemilczcie ten temat. Nie zorientują się 😉

Jak już wspominałam przy okazji moich innych wpisów lubię przepisy, które nie są skomplikowane i czasochłonne więc nie traćmy czasu i zapraszam do kuchni a już po półtorej godzinie sernik wyjmiecie z pieca 🙂

Ważne! Dodawajcie do sernika ciepłe jajka a nie takie, które wyskoczyły z lodówki 5 minut temu. Wtedy sernik wam się odwdzięczy i nie klapnie!

Czas przygotowania:

  • 1 i 1/2h

Składniki na ciasto na tortownicę o średnicy 25 cm:

  • 3 szklanki mąki orkiszowej typ 550 (do kupienia tu:)
  • 5 żółtek od szczęśliwych kurek  😉 – białka będą potrzebne też
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • kostka masła
  • 1/2 szklanki cukru trzcinowego (do kupienia tu:)

Składniki na masę serową:

  • 8oo gr sera koziego śmietankowego (4 kostki)
  • jajko od szczęśliwej kurki 😉
  • pudding waniliowy  (do kupienia tu:), ale może być też budyń śmietankowy
  • 3/4 szklanki cukru trzcinowego
  • prawdziwy cukier waniliowy (do kupienia tu:)
  • 1/2 kostki masła – nie z lodówki

Pozostałe:

  • 1/2 puszki brzoskwiń
  • 5 białek od szczęśliwych kurek 😉

 

Wszystkie składniki na  ciasto zagniatamy aż do uzyskania jednolitej masy a następnie dzielimy na pół. Jedną część wkładamy do zamrażalnika a drugą wykłądamy na spód tortownicy, która wcześniej została wyłożona papierem do pieczenia a boki posmarowane masłem. Papier wykładamy w ten sposób, że rozkładamy go na spodzie a następnie przyciskamy obręczą. Boki papieru wyjdą wtedy poza tortownicę i łatwiej będzie zdjąć gotowy sernik na talerz 🙂

Teraz zabieramy się za masę serową: ser, jajko, pudding lub budyń, cukier, cukier waniliowy oraz miękkie masło miksujemy na jednolitą masę. Jeżeli uznacie, że masa jest zbyt gęsta można dodać zalewę od brzoskwiń – ale ostrożnie (ja dodałam 1/4 szklanki). Tak przygotowaną masę wykładamy na ciasto. Następnie układamy pokrojone w kawałki brzoskwinie. Ubijamy na sztywno białka – najlepiej ze szczyptą soli i kładziemy na brzoskwiniach. Wyjmujemy z zamrażalnika drugą część ciasta i ścieramy na tarce, na grubych oczkach nad przygotowanym ciastem w tortownicy. To będzie nasza kruszonka 🙂 Piekarnik nagrzewamy do temperatury  200 ⁰C, wkładamy ciasto i pieczemy ok godziny. Sprawdzamy patyczkiem czy jest ok. Wyjmujemy, czekamy aż wystygnie i gotowe 🙂

Smacznego!

Drukuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *