MUFFINY BURACZANE

MUFFINY BURACZANE

Kontynuujemy temat buraka. Zostało trochę pieczonych przy okazji przygotowywania kremu z buraków a może po prostu następnym razem ….upieczecie ich więcej?  Muffiny buraczane to okazja, aby tym którzy warzyw nie lubią trochę ich przemycić 🙂 Muffiny nauczyłam się robić pod okiem znanej kulinarnej blogerki. Dziękuję Marto 😉

Czas przygotowania:

  • pieczenie buraków ok 45 minut – jak to zrobić napisałam tu: http://www.orkiszoweblog.pl/zupa-krem-z-burakow/
  • pieczenie 6-10 muffinek ok 18 minut

Składniki:

  • 1 łyżka mielonego siemienia lnianego
  • 3 łyżki ciepłej wody
  • 1 szklanka mleko roślinnego, np. ryżowego lub sojowego
  • 1 łyżka octu jabłkowego
  • 3/4 szklanki cukru trzcinowego
  • 1/2 szklanki  puree z buraków
  • 1/4 szklanki oleju rzepakowego do kupienia tu:)
  • 1 i 1/4 szklanki mąki orkiszowej typ 550
  • 1/2 szklanki kakao
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli

Składniki na polewę:

  • ok 50g tabliczki gorzkiej czekolady
  • 1/2 szklanki mleka kokosowego do kupienia tu:)
  • szczypta kardamonu
  • do dekoracji: płatki migdałowe, orzechy włoskie, rodzynki i co tam jeszcze chcecie 🙂

W szklance łączymy mielone siemię lniane z ciepłą wodą i zostawiamy na kilka minut. Do dużej miski wlewamy lub wkładamy: mleko roślinne, ocet jabłkowy, cukier trzcinowy, puree z buraków, olej i na koniec siemię lniane. Wszystko dokładnie mieszamy z pomocą ręcznego blendera lub miksera. W mniejszej misce łączymy pozostałe składniki: mąkę, kakao, sodę oczyszczoną, proszek do pieczenia oraz sól. Łączymy i stopniowo przekładamy do dużej miski. Aby wszystko dokładnie się połączyło mieszamy drewnianą łyżką. Odstawiamy.

Formy do muffinek wykładamy papierowymi papilotami lub ewentualnie jeśli ich nie mamy smarujemy formę masłem lub olejem. Piekarnik nagrzewamy do temperatury 180 ⁰C. Masę przekładamy do foremek i wkładamy do nagrzanego piekarnika. Pieczemy około 15-18 minut. Warto sprawdzić patyczkiem czy środek nie jest zbyt wilgotny.

Kiedy babeczki siedzą w piecu rozpuszczamy w rondelku czekoladą z dodatkiem mleczka kokosowego. Odstawiamy do całkowitego przestudzenia. Gotowe i przestudzone muffiny zanurzamy delikatnie w czekoladzie a następnie dekorujemy.

Smacznego!

Drukuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *